Wiadomość od PANA BOGA przynaglająca do modlitwy.

„Słowo Poznania”, które otrzymaliśmy podczas spotkania na modlitwie w mieszkaniu Brata Marcina i jego żony Iwony.

Razem z moimi Braćmi w wierze (czyli z Piotrem i Marcinem) postanowiliśmy, aby raz na jakiś czas, spotykać się w naszych mieszkaniach na wspólnej modlitwie różańcowej. Każdy z nas pracuje w innych porach dnia i w różne dni tygodnia, dlatego nie zawsze łatwo jest się zorganizować, jednak dosyć szybko udało się nam tego dokonać. Najpierw spotkaliśmy się u Brata Piotra, którego odwiedzałem już wcześniej wiele razy, gdyż znamy się od bardzo dawna, ale nigdy wcześniej nie miałem jeszcze przyjemności odwiedzić naszego Brata Marcina. Po jakimś nie długim czasie od spotkania na modlitwie u Piotra, Brat Marcin zaproponował, aby następnym razem przyjść do niego. I tak się stało. Dnia 01 Sierpnia 2015 roku, późnym sobotnim wieczorem około godziny 20:00, spotkaliśmy się u Marcina i jego żony Iwony. Jako że byłem u nich pierwszy raz, Iwona oprowadziła mnie po ich mieszkaniu, a w międzyczasie Marcin przygotowywał w kuchni jeszcze kilka smakołyków, którymi za chwilę mieliśmy delektować się przy wspólnym stole. Na początku myślałem, że nasze spotkanie ograniczy się tylko do modlitwy, jednak oprócz modlitwy, był też czas na gościnę, przyjęli nas jak prawdziwych gości z daleka, było to bardzo miłe. Zawsze, gdy spotykamy się w podobnym składzie, rozmawiamy na najważniejsze tematy dla każdego człowieka, czyli na BOŻE tematy, więc tak samo było i tym razem. I gdy tak rozmawialiśmy, w pewnym momencie Piotr (który lubi czasem na naszych spotkaniach losowo przeczytać jakiś werset Słowa Bożego lub urywek innej Katolickiej treści) wziął do ręki książkę znanej mistyczki Gabrieli Bossis pod tytułem: „ON i ja” (Gabriela Bossis – Wikipedia), (w której Gabriela zapisała słowa, które mówił do niej sam JEZUS) i poprosił mnie, abym powiedział słowo „STOP”, podczas gdy on miał przesuwać palcem po kolejnych stronach tej książki, aby na moje hasło zatrzymać się i odczytać wskazany tekst. Gdy powiedziałem „STOP” palec jego zatrzymał się na stronie z następującymi słowami/zaleceniami:

823. – 25 sierpnia. Podczas odwiedzin moich siostrzeńców. – „Przyjmuj ich, jakbyś Mnie samego przyjmowała. Wyobraź sobie starania, jakimi czułość twoja darzyłaby Mnie i otocz ich takim samym staraniem”.
824. – 26 sierpnia, w chwili zwątpienia. – „Ale nawet gdyby te słowa pochodziły z twojej natury ludzkiej: to czy nie Ja ją stworzyłem?… Czy nie powinnaś wszystkiego odnosić do Mnie?… Ze Mnie jest korzeń twego istnienia, moja biedna córeczko!
Niech to, co niewidzialne, będzie dla ciebie bardziej obecne, niż to, co widzialne. Nie zapominajcie o czynieniu wszystkiego wspólnie, jak modlitwy w wielkiej rodzinie. Dobre uczynki w rodzinie. I dary, dla tych, którzy to mogą. Czy Ja tak nie postępowałem? Dałem wam nawet moją Rodzinę”.

Gdy usłyszeliśmy pierwsze słowa z wylosowanej strony (które powyżej wyróżniłem pogrubioną czcionką), pojawił się uśmiech na naszych twarzach, gdyż Marcin z żoną właśnie to robili, czyli starali się nas dobrze ugościć, więc z łatwością zrozumieliśmy, że te słowa były skierowane właśnie do nich, czyli do gospodarzy, aby wyjątkowo traktowali swoich gości, czyli Piotra i mnie. Była to chwila, w której mieliśmy zaraz zasiadać do stołu, ale gdy usłyszeliśmy kontynuacje wylosowanego tekstu (następne pogrubione zdania), otworzyły się nam wszystkim szeroko oczy, i zamiast do zastawionego stołu, od razu uklękliśmy z różańcami w rękach, aby rozpocząć wspólną, rodzinną modlitwę, czyli dokładnie tak jak w zaleceniu JEZUSA. Zapewne pozostałe słowa z wylosowanej treści, (których nie zaznaczyłem pogrubioną czcionką), także nie były tam bez powodu.

CHWAŁA PANU JEZUSOWI !!! CHWAŁA MU ZA TO ŻE JEST Z NAMI !!!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże odpowiedzi i znaki, Moje świadectwa:. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Wiadomość od PANA BOGA przynaglająca do modlitwy.

  1. Aneta Nosal pisze:

    CHWAŁA PANU JEZUSOWI !!! CHWAŁA MU ZA TO ŻE JEST Z NAMI !!! Mi się też takie coś zdarzyło i to kilka razy w życiu.Moj przyjaciółka gdy byłam u niej. Czasami otwierała książkę Tomasz a Kempis – „O naśladowaniu Chrystusa” na nie planowej stronie przez nas. I czytała.To wszystko się sprawdzało co w danej chwili czuła jedna z nas. Ja otwierałam dla niej stronę książki a ona dla mnie.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s