Wielokrotnie, po modlitwach mówionych o tym samym czasie, długo trwające i paraliżujące bóle głowy naszej Siostry Moniki po prostu cudownie znikały (Świadectwo zawiera wiadomości sms oraz nagraną rozmowę telefoniczną).

ŚWIADECTWO TO PUBLIKUJĘ ZA ZGODĄ NASZEJ SIOSTRY MONIKI, KTÓRA JEST BEZPOŚREDNIO ZWIĄZANA Z OPISYWANĄ HISTORIĄ. W ŚWIADECTWIE TYM WAŻNE SĄ SZCZEGÓŁY, DLATEGO PRZEKAZAŁEM ICH MOŻLIWIE JAK NAJWIĘCEJ.

Nasza siostra Monika jest w naszej sms-owej wspólnocie od około czerwca 2015 roku. Przez ten czas wymieniłem z nią nie jedną myśl. Podczas jednej takiej wymiany poprosiła mnie, abym zapisał do kolejki także jej intencje, powiadomiła mnie także, że gdy tylko ma możliwość, to wysyła nasze codzienne intencje (wewnątrz wspólnotowe) do „Księgi Apelowej” za które modlą się wszyscy uczestnicy „Apelu Jasnogórskiego”:

Siostra Monika (11 listopada 2015 roku, godzina 21:49): Pamiętam o intencjach jakie przysyłasz i co wieczór podczas Apelu Jasnogórskiego, mam je w sercu oraz staram się je wysyłać do „Księgi Apelowej” jeśli tylko mam możliwość. Proszę jeśli mogę także i ja w najbliższym czasie o modlitwę. 17-go mam wizytę u neurologa-podejrzenie guza mózgu… Potem badania – tomografia itd. oczekiwanie na badania (po 3 miesiące a czasem więcej), to jakiś koszmar, tym bardziej że jeśli podejrzenia się potwierdza to być może nie zostało mi wiele czasu życia… Ale na badania czekać trzeba i nie da się ich przyspieszyć. Bóle głowy są ciągle i bez ustanku (jedynie kilka chwil w nocy gdy uda się zasnąć, wciąż jestem słaba i ospała, a w dzień też czasami się zdarza przerwa, ale ból non stop wyczuwalny tyle że znośny). Proszę o modlitwę abym mogła zajmować się rodzina, mam dwoje dzieci 13 i 5 lat. Często nie mam siły już przez ten ból. Dziękuję i przepraszam za zawracanie głowy. Monika
Odpisałem (godzina 22:00): A więc nie pozwolimy na to aby choroba przejęła ciało, od jutra włączam codzienna indywidualna modlitwę za Twoje zdrowie Siostro, a około 17 listopada wyśle prośbę o modlitwę za Ciebie, grafik z intencjami mocno napięty, a myślę że najlepiej modlić się jedną intencją na dzień, ale tak czy siak przez jakiś nie krótki czas obiecuje gorliwa modlitwę każdego dnia aby BÓG zadziałał. Nie pisałem Tobie tego (bo to świeża wiadomość), ale BÓG zaczął działać w naszej grupie, zaczął odpowiadać na nasze modlitwy, wczoraj dostałem dwie wspaniałe informacje, opisze niebawem te historie, proszę mi przypomnieć gdybym jutro jeszcze nie wysłał bo uważam że warto to ocenić samemu, ale dla mnie to 100% ewidentne BOŻE znaki których już kilka w życiu doświadczyłem. Niech NASZ PAN JEZUS CHRYSTUS opiekuje się Tobą Siostro w nocy!
Siostra Monika (godzina: 22:05): Co ja mogę napisać… Siedzę i beczę ze wzruszenia. Mój mąż jest w pracy (piekarz) a ja właśnie jestem po modlitwie, ale jeszcze chce odmówić co nieco w naszych intencjach bo akurat dobrze się czuje i aż mnie rozpiera radość że mam czas i siły. ❤ Dobranoc z Panem Bogiem! I Opieki Maryi na każdy dzień!
Odpisałem (godzina 22:20): Oczywiście bardzo dziękuję za wszystkie modlitwy w naszych intencjach, ja także pomogę modlitwą, wierze także że modlitwa może okazać się najlepszą i najszybszą pomocą, bardzo polecam posłuchać internetowych audycji „Dotyk Boga” jest już ponad 40 odcinków tych audycji, a w każdym z nich opowiadają o wspaniałych cudach PANA BOGA.
Siostra Monika (godzina 22:23): Ooo super! Poszukam tych audycji. Uwielbiam słuchać takich cudów to jest jak miód na dusze… Słucham Radia Jasna Góra i audycję „Przez uszy do duszy” którą prowadzi Ojciec Marcin Ciechanowski (egzorcysta) jest niesamowita, także polecam. W internecie na stronie radia są archiwalne nagrania. Super super super 😉 🙂 dziękuję. Dzięki Twoim słowom dziś mam humor poprawiony, naprawdę Bóg Zapłać.
****************************************************************************************
PIERWSZA MODLITWA Z MONIKĄ:

Następnego dnia (12 listopada 2015 roku o godzinie 09:32), napisałem Siostrze Monice następujące słowa: Rozpoczynam modlitwę w Twojej intencji, jeśli masz czas Siostro to dołącz do mnie.
Siostra Monika (godzina 9:33): Bóg Zapłać! ❤
Kolejną wiadomość napisałem 30 minut później gdy skończyłem modlitwę:
Ja (godzina 10:07):
Mt 18, 19: Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie.
Mt 18, 20: Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.
Ja (godzina 10:15):
Moniko! W imię JEZUSA rozkazuje tej nieznanej chorobie aby wyszła z twojej głowy, w imię JEZUSA CHRYSTUSA przełamuje panowanie tej choroby i ogłaszam BOŻE uzdrowienie w tym momencie!!!! W tym momencie, w twoje imię PANIE, BOŻA moc zstępuje na naszą Siostrę Monikę!!! AMEN, AMEN, AMEN.
Siostra Monika (godzina 10:25):
Nie wiem na jaki czas to działa, ale w tej chwili czuje się bardzo dobrze! Poza tym że kręci mi się w głowie od działania Ducha Świętego! Ale jestem człowiekiem słabej wiary 😦 Dziękuje Ci Panie Boże! Dziękuję Tobie Łukaszu.
****************************************************************************************
Na drugi dzień ból niestety powrócił…
Siostra Monika (13 listopada 2015 roku, godzina 13:41): Dziś znów ból powrócił. A wczorajszy dzień był jak sen… taki urlop od bólu… dziękuję za to. Ja chyba widocznie nie mam aż tak silnej wiary aby uwierzyć ze Bóg może na mnie spojrzeć 😦 przepraszam. Czuje się jakbym zawiodła…
Ja (13 listopada 2015 roku, godzina 19:56): Nie ma Siostra za co przepraszać, bo tak to jest czasami z nami ludźmi że mamy wątpliwości, BÓG o tym wie i nie potępia za to jeśli widzi że czasami się potykamy, bo wie że przecież szczerze Go szukamy, tak samo było z Piotrem Apostołem, też chwilowo stracił wiarę gdy chodził po jeziorze, skąpał się tylko do wody, a JEZUS wyciągnął mu rękę aby go uratować.
****************************************************************************************
DRUGA MODLITWA Z MONIKĄ:
Ja (13 listopada 2015 roku, godzina 19:59): 
Nie wiem czy Siostra ma teraz wolny czas, bo ja akurat mam wolną chwilę, wróciłem z pracy i jestem otwarty na wspólną modlitwę.
Siostra Monika (godzina 20:28): Mam siłę 🙂 moja mama też z nami 😉 ma szumy w uszach i czeka na zabieg zaćmy, ale dopiero za rok a ledwo już widzi.
Ja (godzina 21:02): Dziękuję za wspólną modlitwę! Może pomodlimy się także za mamę osobnego dnia z cała naszą grupą?
Siostra Monika (godzina 21:27): Bardzo bym tego chciała! Braciszku drogi mnie nie boli głowa… znowu nie boli!!! Boże mój wielki! Jeszcze Apel się modliłam z dziećmi teraz i pisze do Ciebie no nie boli mnie! A miałam brać tabletki i to mocne takie okropne fuj, ale dostałam twoje sms-y i się modliliśmy!
Tutaj Siostra Monika podaje swoją intencje za jej mamę, w dalszym ciągu okazując radość z ponownego natychmiastowego odejścia bólu po skończonej wspólnej modlitwie:
Siostra Monika (godzina 21:29): Za mamę bardzo bardzo proszę, mama – Danuta – szumy w uszach, non stop, coś okropnego, oszaleć idzie nocami np… Zaćma się pogarsza, mama oślepnie do tego następnego roku i nie doczeka zabiegu… I też ma bóle głowy, ale tylko raz na jakiś czas. Bo ja to dzienne miałam non stop bez ani jednej przerwy! A tu wczoraj nie bolało i dziś znów! To jest cud!!!!
****************************************************************************************
KOLEJNA MODLITWA Z MONIKĄ:

Ja (14 listopada 2015 09:26): Jeśli tak chce działać BÓG, to będziemy się modlić częściej w ten sposób. Całkiem przez przypadek trafiłem na werset idealnie pasujący do Siostry wczorajszych słów: „Czuje się jakbym zawiodła”,
1 J 3, 20: A jeśli nasze serce oskarża nas, to BÓG jest większy od naszego serca i zna wszystko. // I w takich właśnie momentach objawia się potężna BOŻA miłość dla tych którzy szczerze Go szukają. Za mamę będziemy się modlić około 26 listopada.
Siostra Monika (godzina 09:27) Bóg zapłać Bracie. Bóg Zapłać.
Ja (godzina 09:29) Cieszę się że wczoraj przestała boleć głowa, oby jak najdłużej to się utrzymywało. A dzisiaj jak główka?
Siostra Monika (godzina 09:31): Dobrze, dziękuję, choć dziś już ból jest wyczuwalny. Ale wczoraj znów odszedł na całego! Mogłam zrobić w domu tyle co przez cały tydzień się męczyłam zawsze! Jestem bardzo szczęśliwa!! W nocy kiepsko spałam ze względu na sytuację we Francji… czytałam relacje i się modliłam. Dlatego też dziś czuje się niepewnie 😉 ale jest dobrze… lepiej niż zwykle. Dobrego Dnia Ci życzę z głębi serca.
Ja (godzina 10:21): Dziękuję! Dzisiaj zrobimy powtórkę z rozrywki jeśli będzie Siostra miała czas i ochotę 🙂
Siostra Monika (godzina 10:38): Bardzo dziękuję. Naprawdę nie wiem jak dziękować. Modle się za Ciebie również. Czuje się zawstydzona tym że tyle czasu mi poświęcasz, ale także niezmiernie wdzięczna za Modlitwy. O której godzinie Ci pasuje Braciszku? Jeśli późnym popołudniem to i mój mąż dołączyłby do modlitwy. Napisz godzinę a dostosuje się.
Po ustaleniu godziny rozpoczęcia wspólnej modlitwy, napisałem taką propozycję:
Ja (godzina 18:53):  proponuje podczas modlitwy abyśmy wyobrażali sobie że wszyscy klęczymy pod krzyżem JEZUSA i modlimy się za Ciebie nakładając na Ciebie ręce na głowę, wyobrażamy sobie że także JEZUS schodzi z krzyża i kładzie na Ciebie ręce, ON chce Twojego zdrowia, dlatego uważam, że nasze wyobrażenie jest „na miejscu” i nie łamiemy przez to żadnych zasad.
****************************************************************************************
Na drugi dzień:

Siostra Monika (15 listopada 2015 roku, godzina 19:00): Czuje się dziś znakomicie… już daaawno tak się nie czułam. To Twoja zasługa i dziękuję Ci za to. Pokazałeś mi że Bóg kocha mnie również. Wlałeś w moje serce wiarę i ufność której wcześniej było mi brak. Wiem że nawet jeśli ból powróci, to mam możliwość pozbycia się go. Wiem że Bóg może uzdrawiać i wierze w to!! Dziś będę modlić się za moja mamę. Bardzo pragnę aby i ona miała lżej. Aby poczuła to co ja – dotyk Boga. O 19:15 zaczynam modlitwę Koronką do Miłosierdzia Bożego.
Oczywiście także dołączyłem do tej modlitwy.
Ja (godzina 19:39): BÓG zapłać!!! To jest po prostu coś wspaniałego móc modlić się wspólnie o tym samym czasie!!!  Dziękuję. ps. moja mama modliła się sama przez 7 miesięcy, każdego dnia przez około pół godziny prosząc naszego PANA aby uzdrowił ją z nadczynności tarczycy, przez tą chorobę miała mocno poszerzoną szyję i wyłupiaste oczy, po około 7 miesiącach codziennych modlitw, w pewnym momencie szyja zrobiła się gorąca i wszystko jakby spłynęło do środka, szyja i oczy wróciły do naturalnego stanu, a był już planowany jakiś zabieg, uzdrowienie to dokonało się wiele lat temu, ale jest stałym uzdrowieniem, wierze że tak samo możemy osiągnąć to u Ciebie Siostro, ale póki co widocznie PAN BÓG ma jakiś inny w tym cel.
Siostra Monika (godzina 19:43): 🙂 Bóg naprawdę może uzdrawiać i co jeszcze lepsze! Jest chętny do tego aby właśnie mnie osobiście uzdrowić, Ciebie itd. (dziękuję za podzielenie się tym świadectwem!!!) a więc i moją mamę uzdrowi! 😉 ja wieczorem modlę się o godzinie 21:00 podczas Apelu Jasnogórskiego, a przed nim lub zaraz po (21:20 – czasem nawet wcześniej) intencje z naszej wspólnoty.
Siostra Monika (godzina 19:44): Musimy się kiedyś spotkać. Jakąś wspólnotową pielgrzymką (Jasna Góra?) tam są domy pielgrzyma – coś zorganizować i ZATWIERDZIĆ naszą wspólnotę, bo dzieją się cuda, to jest fenomenalne!!! Kocham naszego Pana – kocham Jezusa i jestem w końcu przekonana że nie zapomniał o mnie 🙂
****************************************************************************************
Nagrana rozmowa telefoniczna podczas której umawiam się z Siostrą Moniką na jedną ze wspólnych modlitw.

Pozostałe wyrywkowe, pozytywne wiadomości sms od naszej Siostry Moniki:
Siostra Monika (16 listopada 2015 roku, godzina 19:58): Bóg zapłać! 😉 wiem!!! Ja to wiem !! To już przecież 3 dni nie boli mnie głowa, ani trochę!!! Nigdy tak nie było! Przecież to cud! Zaczynam za moment modlitwę za mamę 🙂 ona też musi uzyskać to szczęście i radość i wiem że nadejdzie ten czas!
Siostra Monika (17 listopada 2015 roku, godzina 19:18): Jestem wdzięczna za te chwilowe uzdrowienia i nie poddam się. Jeżeli ból wróci będę nadal trwała w modlitwie czekając na kolejne chwilowe uzdrowienie aż pewnego dnia to chwilowe zamieni się w stałe bo będę już na tyle silna wiarą! A dziś chce znów modlić się o uzdrowienie mamy której się poprawia 🙂 lekko ale odczuwalnie! Oraz abyśmy obie miały tą wiarę w cud uzdrowienia 🙂 będziemy się modliły o 20 jeśli brat ma czas i ochotę to będzie mi niezmiernie milo .
Siostra Monika (17 listopada 2015 19:47): Dziękuję! Będziemy trwali w modlitwie, ale to Twoja zasługa – zmobilizowałeś mnie, dziękuje Ci za to i również za Ciebie i Twoją żonę się modlę, ja, mama i moja rodzina 🙂
Siostra Monika (20 listopada 2015 19:09): 🙂 Bóg zapłać za modlitwę 🙂
Siostra Monika (20 listopada 2015 20:04):  To wspaniale móc modlić się wspólnie!! To się czuje!!!!
Siostra Monika (26 listopada 2015 18:35): Wierze i wiem ze to Jezus mną kieruje. Mowie Mu zawsze przy koronce: „Jezu Ty mnie Prowadź” i „Jezu Ty się tym zajmij…” No i On działa… Prowadzi mnie. Faktycznie mam mniejsze bóle głowy, bo mniej myślę i mniej się wszystkim zamartwiam, przede wszystkim zrozumiałam że to może minąć i że jestem pod dobra opieką. Że Jezus chce się posłużyć także lekarzami aby mnie uzdrowić 😉 i tak się dzieje, ale podczas Koronki ZAWSZE jestem całkiem zdrowa… czyli jakbym chciała być non stop bez bólu musiałabym non stop sie modlić 🙂 to taki żart… ale fakt przy okazji.
Siostra Monika (8 grudnia 2015 roku, godzina 20:24): Bóg Zapłać… już teraz mogę Ci napisać że nasza wspólna modlitwa znów pomogła… boli o wieeeeele mniej… to znów cud. Dziękuję. Dziękuję Ci za wiarę jaka mnie zarażasz 😉 jestem zmęczona i obolała ale taka szczęśliwa bo ból mija… dziękuję.
Siostra Monika (8 grudnia 2015 roku, godzina 22:07): Ale tymczasem… odszedł ból całkowicie! Popatrz… odszedł… to jest CUD! Odszedł ból, nie boli mnie! Dziękuję za wstawiennictwo 🙂 Silna modlitwa potrafi tak wiele… jak ja się mam odwdzięczyć… Dobranoc.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Boże odpowiedzi i znaki, Rok 2015:, W tych intencjach modliliśmy się całą wspólnotą:. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wielokrotnie, po modlitwach mówionych o tym samym czasie, długo trwające i paraliżujące bóle głowy naszej Siostry Moniki po prostu cudownie znikały (Świadectwo zawiera wiadomości sms oraz nagraną rozmowę telefoniczną).

  1. Pingback: 2015 – LISTOPAD (Codzienne intencje naszej wspólnoty). | Słudzy Bożego Słowa

  2. Pingback: 2016 – STYCZEŃ (Codzienne intencje naszej wspólnoty) | Słudzy Bożego Słowa

  3. Pingback: Zbiór krótkich świadectw | Słudzy Bożego Słowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s